Naturalny i świeży wygląd, młoda i jędrna skóra? To kwestia młodego ducha i…zadbanego ciała. Na szczęście urodzie zawsze można pomóc, np. skwalenem, naturalnym składnikiem ludzkiej skóry.

Skwalen i trochę historii

Świat swoją wiedzę o istnieniu skwalenu zawdzięcza japońskim naukowcom i ich badaniom nad rekinami. Wątroba rekinów bowiem jest bogata właśnie w skwalen, dzięki któremu, jak udowodniła nam japońska precyzja, rekiny mogą żyć w głębinach oceanów. Spokojnie, żeby zdobyć skwalen nie trzeba krzywdzić rekinów. Skwalen mają również rośliny, takie jak oliwki i trzcina cukrowa. Dzięki temu w pełni możesz korzystać z jego dobrodziejstw. Pod jednym warunkiem…

Skwalen, żeby zadziałać musi stać się skwalanem

Skwalen znajduje się również w ludzkiej skórze, gdzie jest naturalnym składnikiem sebum i spoiwa międzykomórkowego naskórka. Niestety, od 25 roku życia ilość skwalenu w skórze stopniowo maleje, co zdecydowanie źle wpływa na jej kondycję. Dlatego jego uzupełnianie niesie ze sobą wiele korzyści. Jest jednak jedno „ale”.

Gdyby tak nałożyć czysty skwalen na skórę, to…niestety szybko straciłby swoje cudowne właściwości, bo jest niestabilny i szybko rozpada się pod wpływem światła lub tlenu, dlatego w kosmetyce korzystamy z jego stabilnej, nasyconej wersji – skwalanu. Skwalan pod względem właściwości kosmetycznych działa tak samo jak skwalen.

Skwalan i jego cenne właściwości

Skwalan wzmacnia barierę ochronną (lipidową) skóry, nie bez powodu przecież znajduje się w ludzkim sebum. Dlatego chroni ją przed drobnoustrojami i promieniowaniem UV. Chroni również przed nadmierną utratą wody, dzięki temu skóra jest nawilżona, elastyczna i  odżywiona. Ułatwia transport cennych składników odżywczych w głąb skóry. Do tego wszystkiego jest antyoksydantem, który broni warstwę lipidową naskórka przed wolnymi rodnikami, które powodują szybsze starzenie się skóry. Jest w 100% hypoalergiczny, nie podrażnia więc najbardziej wymagającej cery. Ze skwalanem wiąże się również takie pojęcie jak niski stopień komedogenności, czyli po prostu nie zatyka porów.

Tyle fakty, ale co mówi kobieta, gdy go użyje…

Skwalan to lekki, suchy olejek. Po nałożeniu ma się wrażenie, że był bardzo potrzebny skórze, znakomicie się rozprowadza, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Co więcej skwalan nie zatyka ujść gruczołów łojowych i nie powoduje powstawania wyprysków, czy zaskórników (niska komedogenność). A efekt? Delikatna, gładka skóra, wyraźnie nawilżona i promienna, która prosi „dotknij mnie”. Sam skwalan nie ma zapachu, ale w połączeniu z absolutem z róży damasceńskiej i złotym olejem jojoba karmi ciało i zmysły kompleksowo…

Wszystkie te doznania (i wiele więcej) znajdziesz w naszym kultowym HAPPYMORE Eye & Face Serum. Skwalan odpowiedzialny jest za super nawilżenie w kremie HAPPYMORE LIGHT.