Co jest najgorsze w kosmetykach HAPPYMORE? To że absolutnie nie można się bez nich obyć! Człowiek bierze próbkę do przetestowania zupełnie nieświadomy konsekwencji. Najpierw zachwyca się zapachem, potem cudowną, aksamitną konsystencją kremu, a na koniec jest porażony efektem ich działania. Patrzy w lustro i zastanawia się w jaki sposób skóra tak szybko zyskała blask i nabrała koloru. A to dopiero początek.  Także drogie Panie i Panowie – nie testujcie, nie kupujcie i nie dotykajcie kosmetyków HAPPYMORE, jeżeli nie jesteście gotowi na absolutną zmianę w swoim wyglądzie i na nową jakość oraz komfort w codziennej pielęgnacji cery.